50 twarzy nie wiadomo czego, czyli jak zrobić dobrą seks-ekranizację

Są takie powieści, które pochłania się z wypiekami na twarzy. Przekartkowuje drżącymi dłońmi strona za stroną, modląc się, żeby tylko nikt postronny nie zauważył CO ja czytam! Bo nie daj Bóg do pokoju wejdzie mama, albo – co gorsza – starsza siostra, której zawinęło się bezcenny wolumin. A potem z tego erotycznego majstersztyku ktoś robi ekranizację. I autor przewraca się w grobie. I my (na kanapie) wraz z nim…

Dla mnie taką literacką seks-inicjacją były Pamiętniki Fanny Hill, wygrzebane z czeluści książkowego regału, zajmującego znaczną część naszego dawnego pokoju. Jak się tam znalazły – nie wiem, ale po tej lekturze nic już w moim życiu nie było takie samo. czytaj dalej

Szpilkowe recenzje: Kurort Amnezja

W środku zimy do nadmorskiej miejscowości przyjeżdża pogrążona w żałobie Wanda. Czego szuka w opustoszałych Brzegach o tej porze roku? Spokoju? Ukojenia? A może zemsty na innej kobiecie, którą obwinia o wszystkie nieszczęścia? Sęk w tym, że ta druga nie jest świadoma swoich występków – nie pamięta nie tylko Wandy, ale i całego swojego życia.

Już w trakcie lektury planowałam napisać, że Kurort Amnezja jest to najsłabsza powieść autorki, jednak zdałam sobie sprawę, że po prostu źle do niej podchodzę. Z reguły nie czytam opisów z tyłu książek, żeby nie sugerować się zajawką i nie psuć sobie przyjemności z samodzielnego odkrywania wydarzeń. Dlatego też założyłam, że będzie to kryminał, podobnie jak Kobieta bez twarzy. Nic bardziej mylnego.
czytaj dalej

Moskwa noir, czyli kryminalny świat Aleksandry Marininy #1

Pietrowka. Malownicza ulica w ścisłym centrum Moskwy. W samym środku tego wiekowego zakątka znajduje się jednak miejsce, które mieszkańcy stolicy wolą obchodzić szerokim łukiem. Zwłaszcza, jeśli mają coś na sumieniu. Pod magicznym numerem 38 mieści się bowiem rosyjski GUWD – Główny Urząd Spraw Wewnętrznych. A w jego murach ukrywa się największy postrach przestępczego półświatka – major Anastazja Kamieńska, literackie alter ego autorki.

Wszystko zaczęło się w latach dziewięćdziesiątych, od Kolacji z zabójcą. Dziś Aleksandra Marinina, autorka cyklu ponad czterdziestu powieści detektywistycznych, uznawana jest za niekwestionowaną królową rosyjskiego kryminału. Wraz z Borysem Akuninem wykreowała ona modę na gatunek, który na Wschodzie wciąż jeszcze uważany jest za formę pośrednią między literaturą piękną, a bulwarowym czytadłem. czytaj dalej