Szpilkowe recenzje: Kurort Amnezja

W środku zimy do nadmorskiej miejscowości przyjeżdża pogrążona w żałobie Wanda. Czego szuka w opustoszałych Brzegach o tej porze roku? Spokoju? Ukojenia? A może zemsty na innej kobiecie, którą obwinia o wszystkie nieszczęścia? Sęk w tym, że ta druga nie jest świadoma swoich występków – nie pamięta nie tylko Wandy, ale i całego swojego życia.

Już w trakcie lektury planowałam napisać, że Kurort Amnezja jest to najsłabsza powieść autorki, jednak zdałam sobie sprawę, że po prostu źle do niej podchodzę. Z reguły nie czytam opisów z tyłu książek, żeby nie sugerować się zajawką i nie psuć sobie przyjemności z samodzielnego odkrywania wydarzeń. Dlatego też założyłam, że będzie to kryminał, podobnie jak Kobieta bez twarzy. Nic bardziej mylnego.

Kurort Amnezja, zgodnie z tym, jak reklamują go wydawcy, można uznać za powieść z wątkiem kryminalnym w tle.

kurort amnezja

Przy takim założeniu od razu zmienia się punkt widzenia. Bo i rzeczywiście – mowa jest tu przede wszystkim o radzeniu sobie ze stratą. Dla jednych jest to strata bliskich, ukochanej osoby, dla innych – jak dla Marianny – utrata wszystkich wspomnień.

Mimo, że w powieści pojawiają się elementy kryminalne, zbrodnia, niebezpieczne pościgi – czytelnik nie odczuwa strachu. Nie wstrzymuje oddechu w oczekiwaniu na to, co się zaraz stanie. Zamiast tego co i rusz pojawia się pytanie: A co, gdybym to była ja?

kurort amnezja

To mnie nieustannie zadziwia w każdej powieści Fryczkowskiej – postacie nie są papierowe, a konstrukcja wydarzeń i bohaterów jest na tyle wiarygodna, że lektura dobiega końca zdecydowanie za szybko.

Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości, jak na nowo zdobyć wiedzę o otaczającym świecie i odkryć samego siebie? Odpowiedzi na te pytania stara się udzielić autorka ustami swoich bohaterek. Chociaż fabuła ukazana jest z perspektywy dwóch kobiet, na pierwszy plan wysuwa się jednak Marianna Żuczek.

Z pozoru nieatrakcyjna, nudna szara myszka – tak też widzą ją inni bohaterowie – w rzeczywistości skrywa złożoną, wielowymiarową osobowość. Jest przerażona i odważna jednocześnie, ostrożna a zarazem lekkomyślna. Za wszelką cenę stara się odnaleźć prawdę o samej sobie. Stopniowo uświadamia sobie jednak, że to, co odkrywa, wcale jej się nie podoba.

kurort_amnezja

Jeśli szukacie wstrząsającego kryminału na chłodny, jesienny wieczór – ta książka nie jest dla was. Zamiast tego, polecam sięgnąć po Kobietę bez twarzy – mocny thriller, osadzony w realiach zaściankowej polskiej wsi. Powieść kojarzy się z gnuśnym przestępczym półświatkiem Aleksandry Maryniny. Tyle, że zamiast sprytnej, skrupulatnej Nastii Kamieńskiej czytelnik spotyka na swojej drodze samotną nauczycielkę, Hannę Cudny, która wraz z dwójką dzieci próbuje rozpocząć nowe życie na prowincji.

kurort amnezja

Natomiast miłośnicy połączenia kryminału ze sporą dawką humorystycznych dialogów na pewno docenią książkę Starsza pani wnika. Tylko ostrożnie – można zapałać niepohamowaną miłością do kotów i żądzą mordu wobec tych, którzy ośmielą się je skrzywdzić.