Jak być kobietą elegancką – oczekiwania a rzeczywistość

Nie wiem, jak moja siostra, ale ja zawsze miałam problem z byciem elegancką. Włos nigdy nie chciał ułożyć się idealnie, a makijaż rozmywał się w najmniej oczekiwanym momencie. Mogłam być stuprocentowo pewna, że jak zajdzie konieczność publicznych wystąpień, moja szminka wyląduje na zębach, a malownicze oczko będzie zdobić każdą z moich pończoch. Mimo to nie ustawałam w staraniach i głowiłam się, jak być kobietą elegancką. Ale jak wiadomo – oczekiwania a rzeczywistość, to dwie różne rzeczy.

 

Pewnego razu, przeglądając internety w poszukiwaniu inspiracji modowych, trafiłam na sklep, który w moich oczach uchodził za szczyt szyku i wykwintności. A w nim.. futerko! Marzenie każdej eleganckiej kobiety. Przepiękne futerko na wiosnę. Sztuczne, jakby co – w końcu elegancja sobie, ale świadomym ekologiem trzeba być.

ELEGANCKA KOBIETA POWINNA MIEĆ W SZAFIE FUTRO

Zanabyłam zatem futerko drogą kupna, a jakże. Z racji wiosny mocno oczojebne (żeby mię było z daleka widać, taki szyk nie może się przecież marnować) – pomarańczowe! Super. Hiper! Duper. Z samego założenia eleganckie i kobiece. Klasa, klasa i jeszcze raz klasa.

A do tego sam seks!

sztuczne futro

No sami przyznajcie, czyż nie cud, miód malyna i w ogóle palce lizać?

Agu: Wygląda, jak wdzianko dla robotnika drogowego. Pewnie było cię widać z końca wsi!

Kary: Przynajmniej mnie nikt na drodze nie potrąci! Bo ciebie w tych szaro-buro-zielonych szarościach można pomylić z elementem krajobrazu 😀

KIEDY OCZEKIWANIA ROZMIJAJĄ SIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ

I tak sobie trwałam w przekonaniu, że jestem szalenie elegancka, jak ta pani ze zdjęcia. I modna – wiadomo, elegancka kobieta powinna podążać za modą. I że w ogóle nikt mi się nie oprze. Do czasu…

Do czasu, aż krocząc dumnie środkiem miasta z wysoko podniesioną głową (wiecie, co najmniej jak Carrie Bradshaw), nie natrafiłam na swoje odbicie w lustrze. I to był ten moment, kiedy człowiek – kobieta – napotyka na tak zwane zderzenie fikcji z rzeczywistością. I doznaje ciężkiego szoku, po którym długo nie może się podnieść.

W rzeczywistości bowiem wyglądałam tak:

wielki ptak z ulicy sezamkowej

Agu: Ha ha, kup sobie wreszcie lustro! Nic dziwnego, że omijali Cię szerokim łukiem i zrywali zdalnie.

Kary: Ekhm… uprzejmie przypominam, że z Tobą również!

* zdjęcia zapożyczone z sieci i sieci

 

  • Kasia Lorenc

    To ja mam niestety podobnie, moja siostra zawsZe elegancka A ja… hmmm…

    • Agnieszka

      Oj, ja myślę, że nam obu daleko do tego miana :))))

      • Karolina

        Ekhm, młoda, mów za siebie 😛 Mi tylko czasem nie wychodzi :))))))

        • Agnieszka

          Mi częściej nie wychodzi niż wychodzi O_O

  • oż kurczę, gdy sama próbuję być elegancka nigdy mi to nie wychodzi 😀

    • Mi zawsze wychodzi… inaczej 😉

      • hah no jak u mnie 😀 mój brat zawsze choćby dresy włożył to wygląda bardzo fajnie i stylowo, a ja …. raczej niekoniecznie 😀

  • Na pewno nie było tak źle 🙂
    Każdy ma czasami modowe wtopy, ale nic tak nie bawi jak zdjęcia sprzed 10-15 lat HAHAHAHAH inna moda, inny świat inna elegancja ;D

    • Najlepiej takie ze szkoły, typu 1B, 2C itd;] Wszyscy w rzędach, pstrokate swetry i ten włos… rozwiany 😉

  • Oj tam 🙂 Można być elegancką na co dzień 🙂