Moskwa noir, czyli kryminalny świat Aleksandry Marininy #1

Pietrowka. Malownicza ulica w ścisłym centrum Moskwy. W samym środku tego wiekowego zakątka znajduje się jednak miejsce, które mieszkańcy stolicy wolą obchodzić szerokim łukiem. Zwłaszcza, jeśli mają coś na sumieniu. Pod magicznym numerem 38 mieści się bowiem rosyjski GUWD – Główny Urząd Spraw Wewnętrznych. A w jego murach ukrywa się największy postrach przestępczego półświatka – major Anastazja Kamieńska, literackie alter ego autorki.

Wszystko zaczęło się w latach dziewięćdziesiątych, od Kolacji z zabójcą. Dziś Aleksandra Marinina, autorka cyklu ponad czterdziestu powieści detektywistycznych, uznawana jest za niekwestionowaną królową rosyjskiego kryminału. Wraz z Borysem Akuninem wykreowała ona modę na gatunek, który na Wschodzie wciąż jeszcze uważany jest za formę pośrednią między literaturą piękną, a bulwarowym czytadłem.

Co zatem sprawia, że zupełnie nieznana pisarka niemal z dnia na dzień zawojowała rynek wydawniczy i zrzuciła z piedestału naszą rodzimą Joannę Chmielewską?

Jedno jest pewne – Marinina przejęła od swojej poprzedniczki nie tylko zamiłowanie do kryminału. Uległa również modzie na pseudonim artystyczny. Nawiasem mówiąc – nie tylko ona. Mimo ogromnego sukcesu, jakim detektiv cieszy się zarówno w kraju, jak i za granicą, jego autorzy za wszelką cenę starają się zachować swoją prawdziwą tożsamość w sekrecie. Dasza Doncowa, Polina Daszkowa, Tatjana Poljakowa czy chociażby Borys Akunin – najpopularniejsi beletryści świadomie rezygnują ze swoich nazwisk na rzecz tajemniczego „drugiego ja”. Pretensjonalna moda czy obawa przed ośmieszeniem? Wszak ich twórczość, mimo iż rozchodzi się w milionowych nakładach, wciąż jeszcze wywołuje pobłażliwy uśmiech na twarzach krytyków literatury.

Tymczasem Aleksandra Marinina na pewno nie ma się czego wstydzić. Z wykształcenia prawniczka, przez wiele lat pracowała naukowo, analizując przestępczość i cechy szczególne kryminalistów – zwłaszcza seryjnych gwałcicieli. Te dość nietypowe zainteresowania zaowocowały później serią barwnych, wszechstronnych portretów psychologicznych zarówno samych złoczyńców, jak i kolegów po fachu. Miały też wpływ na konstrukcję jednej z najsłynniejszych współczesnych heroin.

Kryminalny świat Aleksandry Marininy

W wywiadzie dla gazety internetowej „Pietrowka-38” Aleksandra Marinina przyznała, że główna bohaterka cyklu posiada wiele jej własnych cech. Autorka podkreśla, że z premedytacją stworzyła postać o zbliżonej biografii. Marinina, choć była znakomitym analitykiem, doskonale zdawała sobie sprawę, że nie nadaje się do milicji. Nie ukończyła odpowiedniej szkoły i nikt nie nauczył jej, jak należy rozwiązywać sprawy kryminalne. Dlatego postanowiła, że jej bohaterka osiągnie wszystko to, na co jej samej zabrakło determinacji. Trafi też na przełożonego, który doceni tę wąską dziedzinę i pozwoli dziewczynie spróbować swych sił w wydziale kryminalnym. W ten oto sposób narodziła się major Kamieńska.

 

Aleksandra Marinina - Kryminalne światy

Nastia wpisuje się w galerię amatorek-detektywów, które zdominowały współczesną rosyjską beletrystykę.

Jednak tym, co wyróżnia książki Marininej spośród całej masy utworów innych autorek, wbrew pozorom nie jest nietypowa bohaterka, a pełen dystansu, realistyczny, cierpki świat, który pisarka potrafi wiarygodnie odwzorować na papierze.

Jej powieści znajdują się jakby na przeciwległym biegunie wobec popularnego za wschodnią granicą „ironicznego kryminału”, stworzonego z myślą o kobietach, które po ciężkim dniu pracy pragną zrelaksować się przy lekkostrawnej lekturze.

Choć Marinina nie stroni od czarnego humoru i komizmu sytuacyjnego, to jednak w jej utworach nie znajdziemy schematycznych, spłyconych historii z happy endem, w których dobro zawsze zwycięża ze złem. Wręcz przeciwnie, tutaj główny bohater musi zawsze mieć się na baczności, gdyż zamiast przysłowiowej marchewki, w wielu przypadkach obrywa nie lada kijem, co czasem przynosi tragiczne skutki.

Rosja wykreowana przez autorkę, to miejsce bezwzględne, brutalne i pełne najrozmaitszych zwyrodnialców. To również doskonały kalejdoskop słowiańskiej mentalności, obskurnych i ciasnych komunałek, budzącej grozę stolicy, pełnej łapówek i biurokracji rodem z Absurdów PRL-u. Natomiast sama pisarka zapewnia, że wiele z opisywanych historii zdarzyło się naprawdę. I właśnie w tym zdeformowanym, zdominowanym przez mężczyzn świecie przyszło pracować jej głównej bohaterce.

moscow-1335248_1280